KsiądzKazaniaŚwiętaPo co Jezus zmartwychwstał?

Po co Jezus zmartwychwstał?

Niedziela Wielkanocna

Kolegiata św. Anny, 16.04.2017

 

Po co Jezus zmartwychwstał? To tylko podzieliło ludzi.

Podzieliło rodaków. Jedni mówili, że go ukradli. Inni, że żyje. Podzieliło Żydów. Jedni zostali przy prawie Mojżeszowym. Inni, wybrali nowe przymierze, nawet wbrew łzom rodziców, braci i przyjaciół. Podzieliło ludzkość. Jedni zostali chrześcijanami. Innym każą się nawracać. Podzieliło również nas. Jedni mogą chodzić do Komunii. Inni nie.

 

Po co Jezus zmartwychwstał? To tylko zasiało wątpliwość co do autorytetu władzy.

Czy mógł się mylić Poncjusz Piłat i Rzym ze swoim rzymskim prawem? Czy mógł się mylić Sanhedryn i arcykapłani, skoro zostali namaszczeni przez Boga? Jeśli nie można wierzyć władzy takiego państwa jak Imperium Romanum i takiej władzy religijnej, jak tej danej przez Boga Izraela, to komu można w ogóle wierzyć?

 

Po co Jezus zmartwychwstał? Przecież wielu z tego powodu umarło.

Piotr i Andrzej, Jakub i Tomasz, i wszyscy apostołowie z wyjątkiem Jana. Tysiące męczenników przez dwa tysiące lat, którzy oddali życie, bo wierzyli, że On żyje, albo zostali okrutnie zabici, chociaż chcieli żyć, ale nie żyją, bo wierzyli w Tego, który żyje. A dzieci niewinne z Betlejem? Czy poniosłyby śmierć, gdyby nie było Jezusa? A Judasz Iskariota? Nie powiesiłby się, gdyby nie był apostołem. Pewno przeżyłby do śmierci u boku kochającej żony i wdzięcznych dzieci.

 

Po co Jezus zmartwychwstał? Przecież wielu z tego powodu cierpi.

Bo ja jestem wierzący a moje dzieci nie. Bo ja jestem normalny a on nawiedzony. Bo małym dzieciom każą się spowiadać a dużym zabraniają tego, czego nawet im rodzice nie zabraniają. Bo Kościół każe robić to, czego nie chcę albo nie rozumiem.

 

Po co Jezus zmartwychwstał? Przecież i tak się nic nie zmieniło.

Ludzie dalej zabijają. Nawet wymyślono wojny religijne. Ludzie dalej kradną. Nawet ci, którzy wszystko oddali dla Chrystusa. Ludzie dalej cudzołożą. Nawet ci, którzy publicznie ślubowali wierność do śmierci a nie tylko do najbliższej, lepszej okazji.

 

Po co Jezus zmartwychwstał? Po co?

 

Kochani ludzie Wielkiej Nocy. Bracia i siostry. Chrześcijanie.

 

Ktokolwiek ma jakąkolwiek wątpliwość co do zmartwychwstania, niech wróci pod krzyż i czeka cierpliwie przed pustym grobem, aż światło poranka wielkanocnego pokaże mu więcej niż widzą emocjonalne pozory i szerzej niż widzi nawet ludzki rozum.

 

Że jedność nie jest największym darem. Bo lepiej być w arce Noego niż z całą rodziną jednoczyć się w potopie. Bo lepiej wyrzucić stary kwas niż całe ciasto zakwasić. Bo lepiej widzieć niż oczy wydłubać z miłości do niewidomych. Bo cóż to za jedność, jeśli jest jednością z mieszkańcami Sodomy?

 

Że żadna władza nie jest gwarantem prawdy. Bo tylko Jezus jest Panem. Bóg jeden. Nieomylny. I przed Nim zegnie się każde kolano. Królów i papieży, ateistów i tych, którzy jeszcze mniej wierzą.

 

Że życie doczesne nie jest największym skarbem. Nawet własnych dzieci. Bo nikt by nie umierał za ojczyznę. Bo śmierć jest tylko kwestią czasu. Bo „nic by nam przecież nie przyszło z daru życia, gdybyśmy nie zostali odkupieni.”

 

Że wolność ani moja ani twoja nie jest największą wartością. Bo jeśli robię tylko to, co ja chcę, to albo będę tyranem dla innych albo pójdę najprostszą drogą do zniewolenia. Bo „co z tego, choćbyś zyskał cały świat, jeśli na swej duszy, szkodę poniesiesz”.

 

Że brak cierpienia nie jest największym marzeniem. Bo nie jest największym marzeniem nieposiadanie dzieci, tylko po to, by uniknąć bólów rodzenia. Bo nie ma rozwoju bez cierpień. Bo nie jest największym marzeniem bycie kamieniem, rośliną, prochem, co został tylko po zmarłych.

 

Brianza. Dokładnie Maresso. Ponad 30 km od Mediolanu. Kilka lat jeździłem tam na święta. W Wielkanoc prawie każdy udaje się na cmentarz. Bo nikt jak zmarli nie wie, co to znaczy mieć życie, które się nie kończy. Mieć życia nowe, bez cierpień i lęku, nieśmiertelne. Tylko dlatego, że Jezus Chrystus zmartwychwstał. Może musimy umrzeć, my specjaliści od wegetacji różnego rodzaju, by pojąć dar życia, jedynego i nowego, który Bóg daje nam przez śmierć i zmartwychwstanie Jezusa z Nazaretu.

 

Jeśli bowiem wierzymy, że Jezus istotnie umarł i zmartwychwstał, to również tych, którzy umarli w Jezusie, Bóg wyprowadzi wraz z Nim. (1 Tes 4,14)

 

Ktokolwiek ma wątpliwości co do zmartwychwstania, niech wróci pod krzyż i czeka cierpliwie przed pustym grobem, aż światło poranka wielkanocnego pokaże mu więcej niż widzą emocjonalne pozory, i szerzej niż widzi nawet ludzki rozum. 

Podobne