Menu Zamknij

III – Sobota

Mk 4,35-41

Słowo na dziś: PROSKEFALAION – „poduszka”.

 

Naraz zerwał się gwałtowny wicher. Fale biły w łódź, tak że łódź już się napełniała. On zaś spał w tyle łodzi na WEZGŁOWIU. Zbudzili Go i powiedzieli do Niego: «Nauczycielu, nic Cię to nie obchodzi, że giniemy?»  (Mk 4,37-38)

 

„Proskefalaion” to „poduszka, zagłówek”, coś, co się kładzie pod głowę, żeby się wygodniej spało. Wzmianka Ewangelisty o poduszce Jezusa wydaje się dziwna. Wystarczyło przecież napisać: „Jezus spał w tyle łodzi”. Po co wspominać jedyną poduszkę w Nowym Testamencie? Po co akurat w tej najniebezpieczniejszej chwili w życiu uczniów Jezusa? Nigdy poza tą sceną Kościół nie był tak zagrożony w swojej historii. Nawet w Wielki Piątek uczniowie mniej się bali. Świat się wali, a ten pisze o poduszce.

Od tamtej burzy poduszka Boga-człowieka nie przestała boleć każdego, kto idzie na dno. Jeśli jednak człowiek przełamie się i zacznie budzić Boga albo ludzi, to się uratuje. Ale jeśli skoncentruje się na pretensjach do innych za ich poduszki wygody, to się z żalu utopi. Bóg całą wieczność wydaje się spoczywać na poduszkach pozornej obojętności. Poduszka musi jednak zostać, bo póki ona jest, to wszystko jest pod kontrolą Boskiej Opatrzności.

 

Uchroń nas od dwóch błędów, Panie: radzenia sobie samemu w problemach i żalu do innych za ich wygody.

Opublikowano w Słowo na dziś