Mówienie, że pomnik Matki Bożej sprzeciwia się zakazowi z Wj 20, jest nielogiczne. Przecież biorąc dosłownie zdanie „Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu”, nie można by malować niczego, nie robić żadnych rzeźb, a tym bardziej żadnych fotografii. Nawet do dowodu i paszportu. Poważne dyskusje na temat formy i sposobu Kościół poukładał i to na wieki przed protestantami.
Mówienie, że pomnik Matki Bożej jest brzydki, jest subiektywne. Generalnie nie mówi się o ludziach, że są brzydcy. To co dla jednego jest brzydkie, drugi weźmie za żonę. To, co dla jednego jest kiczem, dla drugiego jest ładne. I możemy tak dyskutować na wieki jak o muzyce czy jedzeniu. A o sztuce? Ile bohomazów powstało, których będą bronić artyści, jak wielkich dzieł sztuki. Ile ludzi, tyle oczu i nie ma co nakazywać innym patrzeć na świat swoimi.
Mówienie, że pomnik Matki Bożej jest marnowaniem pieniędzy na niepotrzebne rzeczy jest trochę Judaszowe. Naprawdę kobieta grzeszna nie musiała wylewać olejku za 300 denarów na Jezusa, tylko pieniądze rozdać ubogim. To nie są pieniądze zmarnowane. Jedyne pieniądze zmarnowane to są te, które palimy. Reszta to przecież zapłata za pracę. Osobiście nie lubię, jak piszą na zaproszeniach „zamiast na kwiaty”… A co kwiaciarki nie mogą zarabiać? Za chwilę zaczniemy wyliczyć, ile byłoby szpitali, gdybyśmy nie wydawali na psy i koty, ile mieszkań dla bezdomnych, gdyby nie papierosy i alkohol, ile km dróg, gdyby nie fontanny wszelkiej maści.
Mówienie, że pomnik Matki Bożej jest wykrzywieniem Ewangelii albo peryferiami Kościoła jest nieznajomością Ewangelii. Apostołowie chcieli zabronić wyrzucania złych duchów, bo ktoś nie chodził z nimi. „Przestańcie zabraniać; kto bowiem nie jest przeciwko wam, ten jest z wami” (Łk 9,50). Pomnik nie powstał przeciw komukolwiek. I z nikim nie walczy. To uzurpowanie sobie swojej interpretacji Ewangelii jako jedynie prawdziwej jest budowaniem bałwochwalczego pomnika. I to przeciw komuś.
Więcej miłości i wolności a znajdzie się miejsce na ziemi na Bazylikę św. Piotra i na Brata Alberta. Na figurki plastikowe z Lourdes i na św. Franciszka.